Okładki na zeszyty, Realizacje

Co kto lubi, czyli 4 okładki na zeszyty w formacie A5

Oto jak wyglądały rezultaty moich jednych z pierwszych eksperymentów z okładkami na zeszyty/notesy formatu A5, inspirowanymi Traveler’s Notebook.

  1. Wykonana ręcznie ze skóry naturalnej (jucht), garbowanej roślinnie, o grubości 2,5mm-3mm. Skóra barwiona naturalnymi olejkami, delikatnie nawoskowana i zabezpieczona profesjonalnym środkiem nadającym odporności na wodę i zabrudzenia.
  2. Wykonana ręcznie ze skóry naturalnej (jucht), garbowanej roślinnie, o grubości 2,5mm-3mm. Skóra farbowana, natłuszczona naturalnymi olejkami oraz delikatnie nawoskowana. Od środka „cieniowana” farbą, co daje artystyczny efekt smug – co kto lubi. Na zdjęciach występuje w towarzystwie Parkera Vacumatic produkcji powojennej.
  3. Okładka na jeden zeszyt 80 – 160 kartek. W stylu „solidna i z grubsza ciosana” :). Skóra to bok bydlęcy garbowany roślinnie. W porównaniu do juchtu jest ciemniejsza i sztywniejsza. Sposób wyprawy oraz naturalne skazy lica nadają całości ciekawy, lekko znoszony wygląd. Końcowy kolor uzyskany poprzez zastosowanie mieszanki olejów roślinnych oraz woskowanie (wosk pszczeli). Przeszycia wykonane ręcznie nicią Slam. Kwadratowe zakładki ze skóry juchtowej (bardziej elastyczna, łatwiej wkłada się i wyciąga zeszyt). Na gościnnych występach moje ulubione zielone pióro z lat 50 ubiegłego wieku Faber Castel / Osmia 883.
  4. Okładka na jeden zeszyt A5, na upartego dwa cieńsze też wejdą. Skóra to bok garbowany roślinnie, jasne elementy są tylko natłuszczone, ciemne to farba. Hmm o każdej okładce chyba piszę coś podobnego. Może w tej znajdę coś wyjątkowego…? O wiem! W tym przypadku wymyśliłem sobie ozdobniki zawinięte na krawędziach, jeden z nich przechodzi w zakładkę na drobne kartki itp. Szczerze powiem, że strasznie upierdliwe było to w szyciu, ale wygląda fajnie. Pióro na zdjęciach to już prawie albo lekko ponad 100 letni Waterman’s 52. Wykonany dawno temu w USA, kiedy jeszcze złote stalówki były miękkie i na niemal standardowym wyposażeniu. Nadal pisze super!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *