Techniki i narzędzia

Nożyk Olfa BTC-1

Przy okazji zakupu nowych ostrzy do noża krążkowego, nabyłem ostatnio nożyk Olfa BTC-1, który jest taki super, że poczyniłem tą krótką notkę w dziale Techniki i Narzędzia.


Muszę przyznać, że dawno nie trafiłem na narzędzie, które by mi tak usprawniło zadanie jakim jest cieniowanie skóry. Dodatkowo, ten nożyk bardzo fajnie sprawdza się przy cięciu wzdłużnym małych i średnich elementów.

Do tej pory używałem narzędzia typu super skiver, ale nie szło mi z nim. Albo nie potrafiłem się nim poprawnie posługiwać, albo ten (tani, co oznacza, że nowy kosztuje 2x tyle co BTC-1) model, którym dysponowałem tak dziwnie działał. Zdecydowanie zbyt często przycinałem skórę zbyt głęboko i element był do zrobienia od nowa. Trudno było mi kontrolować kąt cięcia, nawet przy nowiutkiej żyletce. Nie dało się go ostrzyć, a żyletki były specyficzne więc droższe i trudniej dostępne. Ponad to stosunkowo krótka linia cięcia podnosiła czasochłonność operacji cieniowania skóry.

Z nowym nożykiem to całkiem inna bajka. Jego kształt i położenie ostrza imitują jeden z typowych japońskich noży do skóry, wszak Olfa to firma z Kraju Kwitnącej Wiśni. W wyszukiwarce podobne rzeczy pojawiają się takie gdy wpiszę „japan skiver” i pewnie mniej więcej tak to się fachowo nazywa. Charakterystyczne jest przesunięcie ostrza na bok względem rączki i muszę przyznać, że jest to wygodne. Ostrza są sztywne, z porządnej japońskiej stali. Nie zauważyłem jakiegoś nadmiernie szybkiego tępienia się w ich przypadku. Ogólnie ostrza są wymienne, ale zastanawiam się czy będę z tej możliwości korzystał (no może jak upadnie i się wyszczerbi), bo bardzo wygodnie się je ostrzy. Śrubka mocująca ostrze pozycjonuje je akurat pod takim kątem, pod jakim jest ono przeszlifowane. Wystarcza kilka pociągnięć po kawałku skóry z pastą polerską i z bardzo ostrego robi się niebezpiecznie ostre (tzn. gdy tnie palce to czuć dopiero jak krew zacznie lecieć). Podczas cieniowania końcówek pasków ostrze i rączka pozwalają na ustawienie pod wygodnym kątem względem kawałka skóry, tak że nie ma ryzyka cięcia zbyt głęboko. Obecnie, gdy nie mam jeszcze takiej wprawy, ustalam kąt korzystając ponownie ze śrubki, gdy chcę wycieniować tylko końcówkę elementu. Natomiast gdy dłuższy kawałek jest za gruby, wtedy tnę mając stronę ze śrubką na górze i opieram o skórę wystający nad ostrze fragment rączki.

Last but not least cena tego nożyka jest bardzo atrakcyjna w porównaniu z wersją na drewnianej rączce z błyszczącym ostrzem. Dla hobbystów stówka lub dwie mniej kosztów poniesionych na zakup tego jednego narzędzia, to spora różnica. Natomiast funkcjonalność wydaje się przynajmniej porównywalna.

W dobie poprawności politycznej powinienem jeszcze dodać, że nikt mi za tego posta nie płacił. Ot dzielę się swoim szczęściem ze znalezienia przydatnego narzędzia.

Aktualizacja 2019-09-16

Jestem po ostrzeniu kilku przytępionych ostrzy do nożyka. Jedno z nich nawet było wyszczerbione, bo skrobałem nim silikon z kafelków… 🙂 Tak wiem… W każdym razie po ostrzeniu przy pomocy kamieni wodnych gradacje od 180 do 1500 i na koniec skórka z pastą polerską białą (jubilerską) bez problemu i szybko przywróciłem dawny kształt krawędzi tnącej i podostrzyłem te już nieostre sztuki.

  • Śruba mocująca bardzo pomaga zachować stały kąt ostrzenia, potwierdzam to już nie domysłami, a doświadczeniem
  • Nawet na kamieniach o stosunkowo wysokiej gradacji ostrze jest zbierane widocznie szybciej niż w przypadku noża kuchennego, domyślam się, że ma to związek z grubością tych ostrzy do Olfy
  • Warto mieć zapas kilku ostrzy, by w czasie pracy nie rozkładać całego sprzętu do ostrzenia jednej sztuki, poza tym ostrzenie zbiera sporo tej cienkiej blaski, myślę że każde ostrze można z 10-15 razy delikatnie wyszczerbić i naostrzyć bez problemu, później wyprowadzenie podobnej krawędzi tnącej jak w oryginale będzie trudne

Komentarz do “Nożyk Olfa BTC-1

  1. Łukasz pisze:

    Mega fajne! Nie znałem, przyda się! Dzięki.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *