Realizacje, Zakładki do książek

Skórzane zakładki do książek z inicjałami

skórzana zakładka do książek

Skórzane zakładki do książek z inicjałami to niestandardowy pomysł na prezent na okazję i bez. I w takim też celu najczęściej są u mnie zamawiane – dużo rzadziej zdarza się, by ktoś zamówił ją dla umilenia czytania samemu sobie.

A dla mnie to taka rzecz, którą łatwo zrobić na wyjeździe, biorąc ze sobą tylko podstawowe narzędzia. Świetnie nadaje się też do tego, żeby część pracy zabrać w plener i podłubać sobie w skórze na świeżym powietrzu. Takiej sposobności starałem się nie marnować, gdy ciepłe jesienne dni jeszcze na to pozwalały… A teraz ręce kostniałyby już na wietrze i mrozie, więc pozostaje praca warsztatowa w domowych pieleszach.

Wykonanie i materiały

Wszystkie zakładki zrobiłem ze skóry garbowanej roślinnie. Ciemnobrązowa z inicjałami AW jest farbowana fabrycznie, a dwie pozostałe – czarne HK i JK oraz zieloną AW – farbowałem sam za pomocą gąbki. Ten ładny zielony kolor to Fiebing’s Green (jakby trudno było się domyślić jego nazwy).

Przeszycia wykonałem ręcznie. Czarna HK szyta nicią Ritza tiger 0,6mm, wybijak 3,85mm. Czarna JK to wybijak 5mm i czerowona nić Slam 0,6mm. Do brązowej użyłem wybijaka 4mm i czerwonej nici Coats gr. 20 – nici maszynowej, ale szyłem ręcznie testując przy okazji nową nić. Zieleń trzeciej zakładki zestawiłem z żółtą nicią slam 0,6mm + wybijak 4mm.

Linie na brzegach zrobione liniarkami. Tłoczenia wykonałem podstawowymi wybijakami do tłoczeń, wybijając je na mokro. Do inicjałów dużo bardziej pasuje mi ozdobna czcionka – spośród dwóch posiadanych przeze mnie zestawów wybijaków alfanumerycznych, zwykle ten komplet idzie wtedy w ruch. Drugiego zestawu z mniejszą i prostszą, mniej ozdobną czcionką, używam zwykle do dłuższych napisów lub pełnych imion i nazwisk.

Czarna zakładka z pierwszego zdjęcia ma na wierzchu tłuszcz, wosk i Tan Kote, druga ciemnobrązowa ma tłuszcz i wosk, a zielona tłuszcz, wosk i Eco Flo Super Shene.

Krawędzie zakładek wygładziłem gumą tragakantową, drewienkiem i papierami ściernymi. Mizdrę wygładziłem w każdej emulsją mydlano-woskową.

I oto są!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *