Techniki i narzędzia

Logo i własny stempel do skóry krok po kroku

Od jakiegoś czasu (no… niedługiego) blog i moje wyroby mają logo. Ów zestaw jest prezentem, jaki dostałem na urodziny. Większość z czynności prowadzących ze stanu „brak logo” do „jest logo” działo się oczywiście w domu. Mogłem sobie popatrzeć, jak to się robi, przeżyć katusze wybierania właściwego wzoru i rozważań typu „co chciałbym, żeby logo wyrażało” (straszne rzeczy, pewnie drugiego logo nie będę już chciał :)). Po tym wszystkim postanowiłem opisać, jak to wszystko przebiegało, bo taki mini poradnik, jak wykonać własny symbol do tłoczenia na skórze (od grafiki wektorowej do mosiężnego stempla) – może się komuś przydać i dzięki temu jakiś projekt wyjdzie szybciej, lepiej i/lub taniej.

Logo i stempelek krok po kroku

Wszystko zaczęło się kilka miesięcy temu, od marudzenia mojej kierowniczki ds. marketingu internetowego (czyli Kaśki), że bez logo to ze swoimi wyrobami nie osiągnę rozpoznawalności i prawdopodobnie oglądalności w necie. Bo są tak różne, bo nie ma wspólnego mianownika, znaczka, stylu itp. Sam po sobie wiem, że zrobienie czegoś tak samo 3 razy to dla mnie maks. Ja twardo trzymam się wersji, że interesuje mnie szycie i cięcie skóry, a nie jakieś tam obrazki z internetu. Ale zgodziłem się, że jakiś wspólny rozpoznawalny mianownik łączący to, co wychodzi spod skrzydeł Warsztatu, się przyda.

Projektowanie

Najgorszą częścią całego procesu było dla mnie projektowanie (chociaż ktoś inny mógłby powiedzieć, że najciekawszą!). Na początku całkiem „analogowo”, przy pomocy kartki i ołówka. Powstało wiele różnych propozycji, może małe kilkadziesiąt, ale oglądając te wszystkie obrazki czułem się jakby było ich kilkaset i w ogóle nie wiedziałem co wybrać. Były to wariacje na temat znaczka skóry, napisu warsztat domowy, zwierzątek, roślinek, narzędzi i wielu innych. Przez to, że sam nie wiedziałem czego chcę, nie potrafiłem się na nic zdecydować. Jak na to patrzę z perspektywy kilku tygodni, to widzę, że wcale nie było to bezsensowne, bo dowiedziałem się, czego na pewno nie chcę i tak pi razy drzwi nakreśliłem sobie w głowie, co to mogłoby być. Pewnie trochę nieświadomie, bo nadal nie potrafiłem tego sprecyzować.

Przełomem w procesie projektowania była rozmowa, na której musiałem określić, dlaczego moje wyroby są fajne, jaką ich cechę chciałbym komunikować osobom przeglądającym bloga i przyszłym posiadaczom owych wyrobów. Rozmyślania na takie tematy nie przychodzą mi jakoś szczególnie łatwo. Ja jestem na etapie „jeśli będę robił jak dla siebie, zawsze się starał najlepiej jak potrafię, to pewnie komuś się to spodoba, a z czasem nauczę się robić to super, przecież to musi wystarczyć”. Pechowo dla mnie, podobno nie jest to takie proste.

Logo i stempelek krok po krokuNazwa Warsztat Domowy sugeruje już, że kaletnictwo to dla mnie hobby, robię to dla przyjemności i co miesiąc jest tego kilka sztuk. We wspomnianej wcześniej rozmowie doszło do tego, że chciałbym podkreślić, z jakich materiałów wykonuję swoje zabawki. W 95% jest to skóra garbowana roślinnie z polskich garbarni, dlatego wśród projektów zaczął się częściej pojawiać „międzynarodowy znaczek skóry” z drzewkiem w środku (drzewko, bo przykładowo z kory dębu pozyskuje się tradycyjne garbniki). To już był jakiś trop. Było kilka różnych znaczków skóry, kilka różnych drzewek, co dało oczywiście dużo różnych kombinacji. Na jedną z nich się zdecydowałem, na koniec doszło przeszycie po obwodzie, bo szyte ręcznie, bo to tak istotna i znaczna część procesu i w ogóle. Tym sposobem etap projektowania został zakończony. Uff!

Wykonanie grafiki wektorowej

Od teraz już szło z górki, bo mogłem sobie dalej szyć i nie musiałem już zbyt wiele ustalać. Kolejnym etapem było wykonanie grafiki w formacie wektorowym, czyli takim, który można powiększać i zmniejszać bez straty jakości. Każda krzywa jest na takim obrazku opisana równaniami, relacjami czy innym kodem, dzięki temu komputer mnoży sobie kilka cyfr i może za każdym razem dokładnie odwzorować obrazek w dowolnej skali. Na tym etapie nieodzownym okazał się program do grafiki wektorowej Inkscape (według mnie bardzo funkcjonalny i do tego darmowy). W dużym skrócie, zrobienie logo wyglądało tak:

  • znalezienie w necie obrazków drzewka i znaczka skóry
  • wklejenie ich do programu jako swego rodzaju szablon
  • odtworzenie i zmodyfikowanie konturu przy pomocy narzędzi znajdujących się w programie

Spotkanie z Inkscapem było dla mojej projektantki pierwszym tego typu spotkaniem z grafiką komputerową. Ja też nie znałem tego programu, więc nawet nie wiedziałem, jak pomóc. Na szczęście wujek google wie wszystko, a na youtube tutoriale są. Wystarczy wpisać w wyszukiwarkę mało odkrywcze hasło „Inkscape tutorial” lub „Inkscape logo design”. Filmików jest zatrzęsienie, są łopatologiczne i pokazują krok po kroku, jak dorobić się swojej pierwszej grafiki wektorowej. Przy odpowiedniej dozie motywacji jest to do zrobienia dla każdego, kto jakoś posługuje się komputerem. Czyli jest super.

Wykonanie mosiężnego stempla

Kiedy grafika była już gotowa, pozostawało umieścić ją na blogu i przerobić ją na pieczątkę. Plan był taki, żeby to zrobić lokalnie w Opolu, więc na początek szperanie w wyszukiwarce za lokalnym grawerem. Po rozmowie z pracownikiem zakładu okazało się, że tam takich małych, precyzyjnych pieczątek nie robią, są raczej od literek, ale dali namiar na introligatora, który „na pewno robi dużo tego typu rzeczy”. Faktycznie, u introligatora udało się zdobyć namiary na firmę grawerską z korzystnymi cenami.

Po konsultacji, ustaleniu wymagań technicznych co do pliku z grafiką, było już dość łatwo. Wybrałem opcję mosiężnego stempelka, którego używa się po rozgrzaniu. W porównaniu do takiego do wybijania np. na mokro, to znaczek podobno jest trwalszy, bo trochę odciśnięty, trochę wypalony. Logo należało ustawić w takiej skali, żeby odpowiadało docelowemu rozmiarowi stempelka, zdecydowałem się na ok. 2,5cm x 2,5cm. Na koniec okazało się jeszcze, że frezarka obsługuje linie o grubości od 0,1mm, więc logo trzeba było nieco poprawić, bo gałązki drzewka miały zbyt ostre zakończenia. Na szczęście, to zrobił już ktoś z firmy grawerskiej. Później kilka dni czekania i kurier przyjechał z paczką.

Podsumowanie

Projektowanie logo jest najbardziej czasochłonne i męczące, ale kluczowe. Na tym etapie trzeba się najbardziej przyłożyć, żeby cokolwiek z tego było.

Popularne programy do grafiki wektorowej są tak zrobione, żeby były jak najłatwiejsze w użyciu. Jest do nich pełno filmików i tutoriali w necie. W kilka posiedzeń z ćwiczeniami można się nauczyć tego na tyle dobrze, żeby zrobić nawet takie dość skomplikowane (jak na mój gust) logo.

Wykonanie stempelka u grawera jest chyba najprostsze z całości, bo ktoś robi to za nas. Trzeba być tylko czujnym i dobrze dogadać się co do wymagań technicznych pliku, z którego będzie wykonany stempelek. Drogie to nie jest (przynajmniej jak porównuję do cen skóry czy farb).

Po zrobieniu kilku pieczątek ze swoim logo, nabrałem w miarę wyczucia, jak mocno trzeba nagrzać stempelek, jak mocno go docisnąć i jak długo trzymać go na skórze. Po tej skromnej praktyce jestem pewien, że nie można iść na żywioł i koniecznie poćwiczyć na skrawkach. W przeciwnym wypadku łatwo o spalenie skóry lub niedokładne odciśnięcie symbolu. Ze zużytych na prób skrawków zawsze można zrobić później zawieszki – metki.

11 komentarzy do “Logo i własny stempel do skóry krok po kroku

  1. Paweł pisze:

    Podzielisz się namiarmi na intrloligatora skoro już na własnej skórze to przetestowałeś. Ż góry dziękuję i pozdrawiam.

  2. P.B. pisze:

    Wyślę na maila namiary na firmę, to był pezent, nawet nie wiem gdzie to było robione.

  3. Maras pisze:

    Również poprosiłbym o namiary firmy, która ostatecznie wykonała projekt, a także koszt wykonania. Sam jestem w podobnej sytuacji, na szczęście logo już praktycznie gotowe, muszę popracować nad napisem i zlecić wykonanie.

  4. P.B. pisze:

    Jeśli w logo nie ma linii/elementów poniżej 1mm grubości to u mnie można zamówić drukowane 3D od 60zł (wycena indywidualna). Jeśli potrzebujesz metalowego, to wysyłam na maila namiary.

  5. Krzysiek pisze:

    Do P.B. poproszę o kontakt na meila,
    jestem zainteresowany wykonaniem stempla i chciałbym porozmawiać na ten temat

  6. P.B. pisze:

    Mail poszedł.

  7. Adam Gibowicz pisze:

    Cześć. Także chciałbym namiary na tą firmę.

  8. Magda pisze:

    Dzień dobry,
    Czy mogę również poprosić o namiar do grawera od stempelków do skóry?

  9. Adrian pisze:

    Witam.
    Tez bym poprosił o namiary na firmę, w której udało się zrobić stempel.
    Dziękuję i pozdrawiam.

  10. Tomasz pisze:

    Czy mógłbym prosić o namiary ?

  11. Sylwia pisze:

    Witam, poproszę również namiary na firmę 😉 z góry dziękuję

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *