Akcesoria drobne, Realizacje, Techniki i narzędzia

Ozdoby świąteczne z odpadów kaletniczych

Nie jesteśmy największymi fanami ozdób świątecznych. Nie rzucamy się w wir zakupów najmodniejszych w sezonie bombek. Obwieszanie balkonu mrugającymi lampkami? To też nie dla nas. Właściwie to w tym roku pierwszy raz mamy małą choinkę, bo jak dotąd wystarczały nam drzewka u rodziców, u których zawsze spędzamy świąteczne dni. Ten pierwszy debiut choinkowy ma jeden powód: nasz 1,5 roczny syn, którego radość z maltretowania drzewka i psucia ozdób choinkowych – jest bezcenna.

Podczas spędzania czasu w warsztacie z naszym małym fanem młotków i wybijaków, i ogólnie wszystkiego, co robi „tuk tuk”, powstało – jako efekt uboczny prezentowania ulubionego „tuk tuk” – kilka bibelotów zawieszonych na kawałkach rzemyka pozostałego po fazowaniu krawędzi pasków i okładek. I tak pojawił się kolejny sposób na wykorzystanie odpadów kaletniczych: w nie właśnie zostało ubrane nasze tegoroczne drzewko. W ten sposób uczyniliśmy je bardziej „naszym”, utrzymując je przy tym w lubianej przez nas konwencji „natural”. Efekt niedbalstwa jest autentyczny – każda z ozdób powstała w kilka minut, jeśli nie sekund. Moim zdaniem to dodaje im radośnie swobodnego uroku.

Skóra naturalna, nie farbowana, ewentualnie nabłyszczona na szybko mieszanką woskowo – tłuszczową, pasuje idealnie do innych naturalnych materiałów: zielonych roślin (także świerkowych igieł), wikliny, bambusa, drewna, konopnego sznurka, grubo plecionych materiałów naturalnych – bawełny, lnu, juty. Będzie też pasować do innych darów natury, które mogą się znaleźć na choince: orzechów, kasztanów, lasek cynamonu i ozdób wykonanych z ryżowych wafelków. Te ostatnie z kolei są produktem ubocznym posiłków naszego dziecka. Całkiem nieźle się to wszystko prezentuje w zestawieniu ze standardowymi bombkami i światełkami.

Ozdoby świąteczne to w ogóle dobra okazja do wykorzystania materiałów, które mamy w domu, zamiast kupowania kolejnych bombek, łańcuchów i bibelotów. To okazja, żeby takie podejście pokazać naszym dzieciom – ucząc je minimalistycznego podejścia do zakupów, także przy organizacji świąt, a przy okazji odrobiny kreatywności.

Bombki ze zdjęć któryś z mieszkańców pobliskiej kamienicy wystawił przy śmietniku i stamtąd trafiły na naszą choinkę, więc, choć wykonane z tworzyw sztucznych, w pewnym sensie też są eko.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *